strona wrocławskiego osiedla HUBY

Forum | Zdjęcia | Galeria handlowa
ZWIERZAKIsmall logo

REJESTRACJA ZWIERZĄT I ROŚLIN CHRONIONYCH

znakowanie zwierząt

Rozporządzenie Ministra Środowiska z dnia 27 lutego 2002 r. w sprawie zezwoleń na przewożenie przez granicę państwa określonych roślin i zwierząt - (Dz. U. Nr 39, poz. 357 z 16 kwietnia 2002 r.)

W myśl obowiązujących od 1 maja 2002 roku przepisów na sprowadzenie do kraju zwierzęcia, które znajduje się w tzw. czerwonej księdze - czyli na liście gatunków zagrożonych wyginięciem, potrzeba zgody ministra ochrony środowiska (formularza CITES). Zwierzę należy zgłosić w starostwie w ciągu 14 dni. Zarejestrować trzeba także zwierzę kupione w kraju np. legwany, kameleony, węże boa, żółwie stepowe i greckie, pająki, papugi itd.
Właściciele muszą też zgłaszać przypadki śmierci zwierzęcia lub zmiany miejsca jego przebywania. Wymóg rozeznania się, czy nabywany okaz objęty jest obowiązkiem rejestracji ciąży na kupującym, podobnie jak w przypadku jakiegokolwiek innego zakupu. Zaniechanie grozi nabyciem rzeczy nielegalnej, a zatem i groźby oskarżenia o paserstwo. Ministerstwo dało hodowcom czas na uregulowanie tych spraw - do 2 listopada 2003 r. Po tej dacie urzędnicy przyjmują zgłoszenia tylko o świeżo zakupionych zwierzakach.

Koszt rejestracji wynosi ok. 20 złotych. We Wrocławiu zwierzęta rejestruje się w Wydziale Środowiska i Rolnictwa Urzędu Miejskiego, ulica K. Michalczyka 23, 53-633 Wrocław, tel. 359 10 65. Rejestracja. Zgodnie z Kodeksem postępowania administracyjnego, rejestracja powinna być dokonana niezwłocznie, nie dłużej jednak niż w ciągu 30 dni od daty złożenia wniosku o rejestrację.

Obowiązek rejestrowania chronionych gatunków jest konsekwencją podpisania przez Polskę tzw. Konwencji Waszyngtońskiej, która nakłada liczne ograniczenia na przewóz chronionych zwierząt przez granice państw, co ma pomóc w walce z ich przemytem. Obowiązek rejestracji roślin i zwierząt, chronionych umowami międzynarodowymi, głównie konwencją CITES, wprowadził art. 27 e znowelizowanej w grudniu 2000 r. ustawy o ochronie przyrody. Wymagane jest do tego zezwolenie importowe lub zaświadczenie urzędowego lekarza weterynarii o tym, że zwierzę nie urodziło się na wolności. Wprowadzono też wymóg uzyskiwania specjalnych zezwoleń na ich przywóz i wywóz. Numery CITES mają również usprawnić kontrolę handlu zwierzętami na giełdach i targowiskach. Zawarta w rozporządzeniu Ministra Środowiska z dnia 27 lutego 2002 r. lista jest powtórzeniem obowiązującej listy gatunków wymienionych w załącznikach do Konwencji Waszyngtońskiej. Konwencja Waszyngtońska podaje wykaz wszystkich gatunków ginących i zagrożonych wyginięciem, a nie tylko egzotycznych. Na liście tej znajduje się np. ryś i wilk, a więc nasze rodzime gatunki. Nie dotyczy to sztucznie rozmnażanych okazów odmian uprawnych (tzw. kultywarów), w tym pochodzącego z hodowli np. fiołka alpejskiego (Cyclamen persicum).

Wymóg rejestracji wynika przede wszystkim z konieczności przestrzegania prawa międzynarodowego, umożliwienia kontroli przestrzegania ochrony gatunków objętych tych prawem. Kolejnym aspektem jest fakt, iż bezprawnie wwożone, które uciekają, bądź są wypuszczane na wolność zwierzęta z prywatnych hodowli stanowią śmiertelne zagrożenie dla rodzimej przyrody. Przykłady jenota czy norki amerykańskiej, które dziesiątkują drobne zwierzęta i ptactwo w biotopach wodno-błotnych, lub piranii, odławianych w polskich jeziorach, są tego najdobitniejszym dowodem.

Po raz pierwszy na Dolnym Śląsku policjanci zarekwirowali chronione zwierzęta - gdzie? - na Hubach, przy al. Armii Krajowej! Działo się to w styczniu 2005 r. i może świadczyć o tym, że: 1) nasze osiedle jest centrum nielegalnego handlu zwierzętami, 2) zadziałał przypadek, 3) nasze wysiłki przynoszą jakieś rezultaty. Gwoli ścisłości policjanci zatrzymali trzech mężczyzn (dwóch z Rybnika, jednego z Wrocławia), którzy handlowali ptakami znajdującymi się pod ochroną. Grozi za to od 3 miesięcy do 5 lat. Zarekwirowano 20 ptaków, które trafiły do azylu w zoo. Przy al. Armii Krajowej w piątki działa giełda zwierząt, przy Paczkowskiej giełda gołębi.

Znakowanie zwierząt przez wszczepienie mikroprocesora (patrz dział: Obowiązki właścicieli zwierząt)

KILKA SŁÓW O USTAWIE O OCHRONIE ZWIERZĄT

Czy zwierze to rzecz? Jeżeli przypuszczacie Państwo, że odpowiedź na to pytanie jest oczywista, to jesteście w grubym błędzie. W tej materii oświeca nas dopiero ustawa o ochronie zwierząt, w niej odkrywamy, że zwierzę nie jest rzeczą i że wymaga humanitarnego traktowania. Wtrącimy, że kilka tysięcy lat temu odkrył to pewien indyjski władca nazwiskiem Asioka, tworząc nie tylko przytułki dla ludzi, lecz również schroniska dla zwierząt.
Ustawy często zawierają słowniczek pojęć, w tym przypadku jest on osobliwy: doświadczenie na zwierzęciu, konieczności bezzwłocznego uśmiercenia, menażeria objazdowa, ogłuszanie zwierzęcia, okrutne traktowanie, rażące zaniedbania, szczególne okrucieństwo zabijającego zwierzę, ubojnia, zwierzęta laboratoryjne – oto  kilka haseł z 23 zaproponowanych definicji.
Dalej następuje katalog 15 przypadków niehumanitarnego traktowania zwierząt. To dopiero lektura, której Państwu oszczędzę - smutny obraz tego, jacy potrafimy być względem zwierząt.  Program "przeciwdziałania bezdomności" zwierząt to wyłącznie „sterylizacja, kastracja, usypianie ślepych miotów” i  „poszukiwanie nowych właścicieli” - ciekawe, gdyby zaproponować podobny program likwidowania bezdomności u ludzi? Jest i taka perełka: art 31 "Zabrania się: pozbawiania zwierząt używanych do doświadczeń zdolności wydawania głosu". Na pocieszenie, na końcu ustawy, jest kilka przepisów nakładających kary za znęcanie się nad zwierzętami.

 

About Us | Site Map | Privacy Policy | E-mail | ©2002-2006 Maciej Borowski